5Organizmy modyfikowane genetycznie są z nami od dziesięcioleci. Pierwsze modyfikacje genetyczne wprowadzane były w połowie minionego wieku i ich produkcja polegała na napromieniowaniu garści zboża lub nasion owoców i sprawdzeniu, co z tego wyszło. Dzisiaj spora część produktów, zwłaszcza zbóż pochodzi właśnie z takiego wręcz absurdalnego procesu i nikomu to nie przeszkadza. Te odmiany są wykorzystywane nawet do produkcji zdrowej żywności. Mimo to, skrót GMO powoduje u nas wręcz panikę, skojarzenia z eugeniką i jeszcze nie wiadomo co więcej. Taki paniczny strach jest zupełnie nieuzasadniony, ponieważ mówimy tutaj o planowym tworze, kiedy nie boimy się i w pełni akceptujemy twór czystego przypadku. Czy oznacza to, że powinniśmy akceptować GMO bez żadnych zastrzeżeń? Oczywiście odpowiedź brzmi “nie”.

Prawda o organizmach modyfikowanych genetycznie4

Modyfikacja genetyczna organizmów ma na celu zmianę ich cech. Geny to swojego rodzaju instrukcja zbudowania danej rzeczy. Można to porównać do złożonych klocków dla dzieci. Nasze pociechy budują statki kosmiczne, samochody i średniowieczne zamki w oparciu o obrazkowe instrukcje. Nasz genom, w tym też oczywiście genom roślin, jest właśnie taką instrukcję, dzięki której powstaje konkretny organizm. Modyfikacja genetyczna sprawia, że proces tworzenia organizmu jest trochę inny, w pewnym miejscu robiona jest dodatkowa czynność i efekt tego jest taki, że organizm posiada jakąś dodatkową cechę. Zazwyczaj jest to jakaś drobnostka, która jednak pozwala roślinom na bronienie się przed pasożytami oraz chorobami.
Po co dokonuje się modyfikacji genetycznych? Powody są różne. Najczęściej chodzi o to, by były zdrowsze, mniej podatne na choroby lub radziły sobie w innych warunkach środowiskowych. Zdecydowanie najczęściej dzięki nasionom modyfikowanym genetycznie można znacznie ograniczyć ilość stosowanych nawozów sztucznych i oprysków, więc organizmy GMO są dla naszego zdrowia nieporównanie lepsze od produktów z klasycznych upraw, które non stop kąpane są w różnych pestycydach. Co więcej, brak pestycydów powoduje, że uprawy tego typu nie powodują masowego wymierania pszczół, bo po prostu ich nie trują. Lepszą produktywność można uzyskać przy mniejszych nakładach i do tego możliwe jest ubogacanie roślin tak, by miały więcej pożądanych substancji, na przykład witamin i minerałów.
Dlaczego zatem powinniśmy się bać GMO? Tak naprawdę nie ma ku temu żadnych powodów poza wątpliwościami odnoszącymi się do ich rozprzestrzeniania się w ekosystemie. W końcu byłoby to straszne, gdyby przy drodze zamiast chwastów rosła pszenica, prawda? Mówiąc jednak poważnie, kiedy wprowadzaliśmy do użytku obecnie wykorzystywane rośliny, robiliśmy to w sposób chaotyczny i nie badaliśmy dobrze ich wpływu długoterminowego. Tym razem musimy się o te kwestie lepiej postarać, bo naszym zdrowiem nie wolno ryzykować. Organizmy GMO to przyszłość zdrowej żywności tak jak żywność rosnąca w Eko- zagroda , ale na pewno nie jest to jeszcze jej teraźniejszość i przez jakiś czas nie będzie.